Wybrane losowo
o_lemkowszczyznie.jpg

O Łemkowszczyźnie

Cena:35.00PLN
Ostatni produkt

O Rusi Krośnieńskiej, T. 3 - Relacje i szkice

RUTHENICART » Książki łemkowskie

Cena:49.00PLN

 

 

 

 

 

 

 

 

 

O Rusi Krośnieńskiej, T. 3 - Relacje i szkice, Sebastian Dubiel-Dmytryszyn (red.), Krosno 2020, 160x240mm, 244 s. Nakład: 500 egz. Seria: "Waniwka"

Jedenaście wsi ruskich/ukraińskich na północ od Krosna doczekało się największej jak dotychczas, na 633 stronicach rozmieszczonej, edycji materiałów kilkudziesięciu autorów piszących w XIX, XX i XXI wieku. Już to wskazuje, że początek zainteresowania się tą częścią świata przypadł na XIX wiek. W odróżnieniu od samej Rusi temat jest zatem aktualny i współczesny potentat wiedzy bibliograficznej w tym zakresie, redaktor wydania Sebastian Dubiel-Dmytryszyn, mógł pracować sensownie – licząc na odzew, wybierać, nawet nie sięgając do archiwów. Zrealizowana przez niego kwerenda w dawnych czasopismach (jeszcze niedawno, przed erą cyfryzacji, trudno dostępnych, jak wydawany w USA dziennik ukraiński „Swoboda”) przyniosła bardzo różnorodny materiał wspomnieniowy, biograficzny, autobiograficzny, a także wiele refleksji, w tym nieco naukowej. (…) Układ treści jest jasny: Rusini-Ukraińcy z Oparówki czy Krasnej o sobie samych oraz inni o nich. Dwie perspektywy. Dział pierwszy jest zamknięty i zapewne niewiele już przybędzie tekstów osób tam urodzonych. Za to rozrośnie się dział drugi: faktografia, interpretacja, edycje dokumentów. Wydanie pozwala stwierdzić, że mieszkańcy Rusi Krośnieńskiej, będąc do 1945 roku w większości chłopami, pozostawili po sobie mało autodeklaracji o własnej identyfikacji kulturowej (w rozdziale „Zamieszańcy sami o sobie” jest tylko 14 tekstów), ale uniknęli losu interpretacyjnego zgotowanego Łemkom – dziś już i nie Rusinom, nie Ukraińcom, a niemal polskiej grupie regionalnej. Jest to sukces, bowiem oznacza to, że ilość informacji kulturowej wypracowanej przez mieszkańców Rusi Krośnieńskiej znajduje się na poziomie bliskim do Komańczy czy Wisłoka, odnośnie których polska władza nazewnicza okazuje się bezradna i uznaje ich ruskość i zarazem ukraińskość. Teksty dawnych mieszkańców pokazują to, że wychodźcy z Rusi Krośnieńskiej nie utożsamiali się z określeniem „Zamieszańcy”, nie czuli się nimi. Trudno nie uznać tego stanowiska: mieszkali u siebie. (…) W ogóle tekstom autorskim wobec ich statusu przedruków nic dodać czy ująć nie można – zajmę się zatem jeszcze tłumaczeniami, kulturą tekstu i edytorstwa. Tekstów przetłumaczonych na polski z języka ukraińskiego jest w wydaniu najwięcej. Jest to zrozumiałe ze względu na to, że Ruś Krośnieńska była historyczną i etniczno-kulturową częścią Rusi, następnie Ukrainy w składzie różnych państw. (…) Na pewno możliwe jest następne wydanie „Księgi Rusi Krośnieńskiej”. Jednak i obecne wydanie pokazuje zjawisko znużenia: autorzy dnia dzisiejszego przenicowują teksty wcześniejsze, co przy braku zdolności do ciekawej interpretacji stanowi o wyczerpaniu dotychczasowej bazy tekstowej. Powinien więc mieć miejsce krok następny: edycja dokumentów archiwalnych.

Bogdan Huk

[fragmenty z recenzji publikacji Księga Rusi Krośnieńskiej, red. S. Dubiel-Dmytryszyn, "Pod Karpatami, Krosno 2019,  pt.„Ruś Krośnieńska. Od rzeczywistości do tekstu”, 30 stycznia 2020]