o. Ioann Polańskij i Apostolska Administracja Łemkowszczyzny

OFICYNA WYDAWNICZA RUTHENICART » Książki łemkowskie

Cena:45.00PLN
cena okładkowa 55 zł - pierwsze 30 egz. w twardej oprawie

 

 

 

 

 

 

 

 

O. Ioann Polańskij - duszpasterz Łemków i kanclerz Apostolskiej Administracji Łemkowszczyzny, red. Sebastian Dubiel-Dmytryszyn, Krosno 2020, 145x200mm, 364 s. Nakład: 300 egz. Seria: "Surowica"

Książka składa się z rozdziałów:

- AUTOBIOGRAFIA CZYLI DROGA CIERNISTA KAPŁANA, s. 5-80

- O. IOANN POLAŃSKIJ, s. 81-114

- APOSTOLSKA ADMINISTRACJA ŁEMKOWSZCZYZNY, s. 115-283

- DOKUMENTY, LISTY, FOTOGRAFIE, s. 284-360

Byłem w życiu siedem razy aresztowany, przez różne czynniki różnych państw, a jeden raz zasadzony na karę śmierci. Dzięki miłosierdziu Bożemu moja niewinność nawet wrogom okazała się prawdziwa i za każdym razem wyszedłem szczęśliwie z opresji. Wobec ziemskiej Ojczyzny spełniłem swój obowiązek – zapisał we wspomnieniach o. Ioann Polańskij. Był rzeczywiście „księdzem innym od reszty”, był człowiekiem obrotnym i pomysłowym, zdolnym do nawiązywania czasem zdumiewających kontaktów, kreowania swojego życia i zaczynia pracy wciąż od nowa – a wszystko to dla Łemkowyny. Podczas swoich niedługich rządów jako tymczasowy administrator, czy też jako kanclerz Apostolskiej Administracji Łemkowszczyzny, marzył o dotarciu do wszystkim Łemków, ponieważ jedność była wtedy, jak i dzisiaj, tak potrzebna. P. Trochanowskij pisze: Każde ludzkie życie trudne jest do zrozumienia dla innych, gdyż jak mówili nasi przodkowie: „Żaden człowiek w innym nie mieszka”, lecz życie tego człowieka jest wyjątkowe i tajemnicze. (…) Wygnańczy okres życia Polańskiego, to prawie czterdzieści biblijnych, babilońskich, symbolicznych lat. To jedna wielka, niepojęta beznadzieja. Wydaje się, że nigdy nie będzie nam dane poznać co przeżył naprawdę. (…) Ile w tym czasie było w jego życiu autentyczności, a ile wewnętrznego buntu? - na koniec retorycznie pyta - Czy jest naszą powinnością zachować o. Polańskiego w naszej wdzięcznej pamięci? Czy jest sens zadawać to pytanie? Niełatwo doprawdy pojąć, jak będąc oddalonym od centrum łemkowskiego życia narodowego, pracując przez długie lata w parafii rzymskokatolickiej, w Rogach na Opolszczyźnie, udało mu się być tak grekokatolikiem, jak i pozostać wielkim łemkowskim patriotom.